Pełna treść wystąpienia Posła Krzysztofa Liska | Krzysztof LISEK - Poseł do Parlamentu Europejskiego z Warmii, Mazur, Podlasia, Suwalszczyzny i ziemi łomżyńskiej.  

Krzysztof Lisek - Jesteśmy dumni z polski

22.01.2009 r.

Pełna treść wystąpienia Posła Krzysztofa Liska

Panie Marszałku, Wysoka Izbo,


    „Przed Sejmem staje dziś sprawa ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Jego przyjęcie jest dobrą wiadomością dla Polski i dobrą wiadomością dla Europy. (…). Wysokie poparcie, jakim cieszy się Unia Europejska wśród naszych obywateli, to pozytywny czynnik pomagający nam kształtować oblicze Unii z korzyścią dla Rzeczpospolitej i z korzyścią dla całej Europy. (…) Jestem przekonany, że poparcie dla traktatu w tej izbie przekracza partyjne podziały. Polska potrzebuje bowiem narodowej jedności w sprawach Unii Europejskiej (…). „

Szanowni Państwo,


nie zwracam się do Was własnymi słowy, choć całkowicie pod nimi się podpisuję. Zwracam się bowiem słowami, którymi prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Lech Kaczyński wiosną ubiegłego roku przekonywał polskich posłów do ratyfikacji „Traktatu z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską”.
I wtedy zdawało się, że to nie był żart primaaprilisowy, choć przemówienie miało miejsce pierwszego kwietnia. Prezydent z pewnością nie żartował również, gdy cytował wielkiego Polaka Papieża Jana Pawła II, który uważał, że „wejście Polski w struktury Unii Europejskiej na równych prawach z innymi państwami, jest dla naszego narodu wyrazem dziejowej sprawiedliwości.

Pan Prezydent powoływał się również na korzyści, które udało się  jemu , bo to on w imieniu Polski był głównym negocjatorem warunków Traktatu, wywalczyć podczas negocjacji Traktatu. Zacytuję: „Dało się wywalczyć niezwykle dużo. Wyjeżdżając do Brukseli na negocjacje nie byłem przekonany, czy da się wywalczyć aż tak dużo”. Prezydent sam wynegocjował warunki traktatu, sam je uznał za duży sukces, sam firmował je swoim nazwiskiem i autorytetem. Teraz nie chce uznać efektów własnej pracy.
Przytaczam cytaty z ubiegłorocznego wystąpienia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, po to by „przecierając ze zdumienia oczy” móc zapytać, co zmieniło się od tamtego czasu? Co takiego się wydarzyło, że Prezydent – największy do niedawna zwolennik i negocjator przyjętych w UE rozwiązań - zmienił pozycję o 180 stopni i stał się dziś „głównym hamulcowym” na polskiej ścieżce do zakończenia ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Traktatu, który jest przecież efektem wspólnych wysiłków wszystkich krajów Unii Europejskiej, a zarazem znaczącym osiągnięciem Polski. Miał on także stać się epokowym, przełomowym aktem, który pozwoli Unii na spójne i sprawne funkcjonowanie, na jej ukonstytuowanie się jako jednego z najsilniejszych i najbardziej decyzyjnych podmiotów politycznych na świecie.

Jest tylko jeden warunek – trzeba ratyfikować Traktat i wprowadzić go w życie.
O tym doskonale wie polski prezydent. Przypomnę jednak, że nie tylko nie spełnił obietnicy podpisania Traktatu do końca 2008 roku, ale wręcz zapowiedział dalsze zwlekanie z uczynieniem swojej  powinności wobec naszego Narodu i wobec naszych unijnych partnerów.

Co spowodowało, że Polska jest dziś jednym z ostatnich krajów Unii, które Traktatu nie ratyfikowały i jedynym krajem, który nie ma to żadnego uzasadnienia?

Bo chyba nie jest uzasadnieniem coś, co raz na jakiś czas słyszymy w mediach, iż rzekomo, prezydent robi to w trosce o Irlandię, która jako jedyna odrzuciła Traktat w referendum i na której prezydent Kaczyński jakoby nie chce „wywierać presji” podpisując Traktat.
Takim uzasadnieniem nie jest również treść samego Traktatu, bowiem jego wejście w życie dałoby przecież w ręce Pana Prezydenta narzędzia, o które sam najbardziej zabiega – że wymienię na przykład wspólną politykę zagraniczną, czy też solidarność energetyczną w Unii.

Od miesięcy nie słyszymy więc żadnych poważnych merytorycznych argumentów przeciwko ratyfikacji Traktatu. Coraz bardziej utwierdzamy się niestety w przekonaniu, iż Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej stał się po prostu zakładnikiem w rękach jednej opozycyjnej partii politycznej. A ściślej mówiąc – najbardziej radykalnego i eurosceptycznego skrzydła PiS. Gdyby tak było, to byłaby to dla Polski diagnoza bardzo smutna. Bowiem czym innym są wewnętrzne spory i emocje dotyczący niekiedy spraw błahych i nieznaczących, a ZUPEŁNIE czym innym są kwestie dla Kraju strategiczne, fundamentalne, decydujące na wiele lat o losach Polaków niezależnie od ich dzisiejszych sympatii politycznych i  słupków  sondażowych.

Dlaczego tak stawiamy to pytanie?
Dlatego, że doskonale rozumiemy, że podpisanie Traktatu to swoista deklaracji solidarności płynącej z każdego unijnego kraju, natomiast jego niepodpisywanie – to sygnał, że zwycięża polityczny egoizm.
Dlatego że wiemy, iż taki egoizm może doprowadzić do kolejnych podziałów w Europie, do powrotu tzw. filozofii „Europy dwóch prędkości”. 
Dlatego wreszcie, że wiosną ubiegłego roku zdawało się nam, iż sprawa Traktatu jest już załatwiona i że wszystkie polityczne podmioty w tej sprawie osiągnęły kompromis. Ale tak się nie stało.
Do dzisiaj Sejm, który ratyfikował Traktat w przyspieszonym Trybie pod wpływem samego Prezydenta, nie usłyszał żadnego logicznego wyjaśnienia, dlaczego Prezydent nieoczekiwanie stanął na drodze jego ostatecznego podpisania.

Dowiadujemy się z mediów, że prezydentowi chodzi o sygnał solidarności z Irlandią.
Tymczasem to nie Irlandia otrzymuje, rozszyfrowuje i w pełni korzysta z tego sygnału.
Ta sytuacja ośmiela i daje pretekst do aktywnego działania przede wszystkim przeciwnikom silnej Unii Europejskiej oraz wszystkim tym, którym zależy na wizerunku UE jako słabego i rozdartego sprzecznościami politycznego kadłubka, by za pomocą starej prostej zasady „dziel i rządź” skutecznie wygrywać tu własne interesy.

Pan Prezydent wielokrotnie - i w Polsce i poza jej granicami wyrażał ubolewanie nad słabą reakcją i niespójna polityką UE w związku z rosyjską agresją w Gruzji w sierpniu ub. roku.
Pan Prezydent w ostatnich dniach mówił o potrzebie wspólnego stanowiska w sprawie wojny gazowej i zwiększeniu poparcia dla Ukrainy w tej rozgrywce, na której ucierpieli najbardziej nasi unijni partnerzy z południa Europy.
To Pan Prezydent chce być zawsze i za wszelką cenę obecny na wszystkich unijnych szczytach i promować tam interesy naszych wschodnich partnerów, którzy są zainteresowani integracją. 
To Pan prezydent mówi o „solidarności energetycznej” w Unii Europejskiej. 
Uważamy, że solidarność w dziedzinie energetyki, jak również spójność w polityce zagranicznej, polityce finansowej, polityce bezpieczeństwa powinna być zdecydowaną odpowiedzią na obecne problemy Europy.

Chcę przypomnieć, że właśnie po to, by realizować tę upragnioną i oczekiwana przez Pana Prezydenta politykę powstały narzędzia zapisane w tym Traktacie. To właśnie Traktat z Lizbony gwarantuje dziś pogłębienie  integracji europejskiej w obszarze wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa oraz zapewnia wspólną politykę energetyczną Unii Europejskiej. Wprowadza bowiem w życie zapisaną w tekście Traktatu klauzulę solidarności energetycznej.
Mimo tych wszystkich argumentów Prezydent RP wciąż czeka z ratyfikacją Traktatu Lizbony.
Prezydent zwleka w nieskończoność pomimo tego, że ostatnie wydarzenia związane z kryzysem dostaw gazu do Europy, wojną w Gruzji, światowym kryzysem finansowym, a także konsekwencje tych wydarzeń, wyraźnie udowodniły paląca konieczność jak najszybszego pogłębienia europejskiej integracji.
Panie i Panowie Posłowie,
Polacy dobrowolnie i entuzjastycznie wchodzili pięć lat temu do Unii Europejskiej by w przyszłości jako równy wśród równych znaleźć się we wspólnocie krajów silnych, bogatych i bezpiecznych.

Dziś więc my, polscy parlamentarzyści, mając na względzie to wszystko, co bardzo niepokoi polskich obywateli, chcemy poznać faktyczne przyczyny, dla których nasz prezydent ten proces hamuje. Chcemy poznać Pana stanowisko, Panie Prezydencie, nie z mediów i wypowiedzi pańskich ministrów, lecz bezpośrednio od PANA. Jesteśmy wyborcami i przedstawicielami wyborców. Zapraszamy Pana do nas, do parlamentu. Prosimy o bezpośrednią rozmowę i wytłumaczenie, co tak naprawdę stoi na przeszkodzie ratyfikacji przez Polskę, tak bardzo potrzebnego dziś Unii Europejskiej Traktatu z Lizbony.

Klub Parlamentarny PO oczywiście poprze w głosowaniu projekt omawianej rezolucji ale nie mogę skończyć mojego wystąpienia inaczej niż jeszcze raz apelując do Pana Prezydenta o podpis pod Traktatem z Lizbony.

Terminarz

15.05.2012 r.

Posiedzenie Europejskiej Partii Ludowej

Bruksela, 16.05.2012 r. W porządku posiedzenia: Kwestia Ukrainy: Julia Tymoszenko i Euro 2012- stanowisko Wysokiej Przedstawiciel oraz rezolucja (tbc) INTA Ogólny system preferencji taryfowych- (COD) - sprawozdanie Fjellner INTA UE - Chiny: brak równowagi w relacjach handlowych?- (INI) - sprawozdanie de Sarnez IMCO/LIBE - Pytanie ustne z rezolucją ws wprowadzenia przez Szwajcarię kwot w wydawaniu pozwoleń na pobyt dla obywateli Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Słowenii, Słowacji, Czech i Węgier AFCO Zmiana rozporządzenia Parlamentu Europejskiego w sprawie realizacji europejskiej inicjatywy obywatelskiej (COD) - sprawozdanie Gurmai FEMM Stosowanie zasady równego wynagradzania pracowników płci męskiej i żeńskiej za taką samą pracę lub pracę o takiej samej wartości ECON Wspólny system podatku od transakcji finansowych (CNS) - sprawozdanie Podimata ENVI Europa efektywnie korzystająca z zasobów (INI) - sprawozdanie Gerbrandy Wystąpienie w European Policy Center nt. wyborów w Armenii
czytaj więcej

15.05.2012 r.

Posiedzenie Grupy Roboczej Sprawy Zagraniczne

Bruksela, 15.05.2012 r. W porządku posiedzenia m.in PRZYGOTOWANIE do majowej sesji plenarnej - Strasburg Ogólny system preferencji taryfowych Oświadczenie w sprawie wojskowego zamachu stanu w Gwinei Bissau Oświadczenie nt. Ukrainy: Tymoszenko i Euro 2012 Umowa handlowa UE - Kolumbia i Peru Sprawy różne Spotkanie z Ambasadorem Armenii w Królestwie Belgii Avet Adonis'em Posiedzenie robocze Komisji ds. politycznych, demokracji i praw człowieka Zgromadzenia Parlamentarnego Partnerstwa Wschodniego EURONEST Posiedzenie Polskiej Delegacji Europejskiej Partii Ludowej
czytaj więcej

14.05.2012 r.

Posiedzenie Komisji Spraw Zagranicznych

Bruksela, 14.05.2012 r. W porządku posiedzenia: Wymiana poglądów z Nicholas'em Westcott, ESDZ dyrektor zarządzający ds. Afryki, w sprawie strategii UE na rzecz Sudanu - ostatnie wydarzenia polityczne w Afryce Zachodniej i Środkowej 4. Wymiana poglądów z Dame Rosalind Marsden, Specjalny Przedstawiciel UE w Sudanie, na temat bieżącej sytuacji w Sudanie 5. Wymiana poglądów z Edmond Haxhinasto, wicepremier i ministrem spraw zagranicznych Albanii oraz Majlinda Bregu, minister ds. integracji europejskiej Albanii 6. Budżet 2013 - Upoważnienie do rozmów trójstronnych
czytaj więcej
Archiwum terminarza
Konkurs - Wolontariat Jest Super  
   

Internetowe Biuro Poselskie

Dziękujemy, Twoja wiadomość została wysłana.