11.01.2010 r.
"Ambasada Europarlamentu w Białymstoku, o to lobbuje Krzysztof Lisek. Konkurencja jest ostra."
Poseł Krzysztof Lisek w "Kurierze Porannym" o siedzibie Przedstawicielstwa Parlamentu Europejskiego w Białymstoku. Artykuł Marty Gawiny.
"Miało być głosowanie, nie ma porozumienia. Europosłowie nie potrafili ustalić, gdzie będzie przedstawicielstwo Parlamentu Europejskiego w Polsce. – Białystok jest wśród faworytów, ale konkurencja jest duża – przyznaje nasz eurodeputowany Krzysztof Lisek.
Dom Europejski ułatwia dostęp do unijnych instytucji. Samorządy i zwykli obywatele wiedzieliby co, gdzie i jak można załatwić w Brukseli.
Polska Wschodnia. Zdaniem prof. Jerzego Buzka, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego to najlepsze miejsce na Dom Europejski, czyli właśnie ambasadę. Dlatego największe szanse ma Lublin, Rzeszów i właśnie Białystok, choć walczy o nią też Wrocław, Gdańsk, Kraków. W grudniu polscy europosłowie mieli w głosowaniu wybrać lokalizację. Nie udało się.
– Posłowie zaczęli lobbować na rzecz swoich miast. Były tak duże emocje, że mogło dojść nawet do konfliktu. Samo głosowanie nie odbyło się – przyznaje Krzysztof Lisek, przedstawiciel województwa podlaskiego w Brukseli z Platformy Obywatelskiej.
Jego zadanie to lobbowanie za Białymstokiem. Taką pomoc zadeklarował już w październiku, kiedy władze miasta zdecydowały, że będą starać się o Dom Europejski.
– I stolica podlaskiego nadal jest faworytem. Udało mi się do tego przekonać kilku europosłów, m.in. z okręgu warszawskiego – dodaje Krzysztof Lisek.
Zapewnia, że ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie w styczniu, najpóźniej w lutym. Jest możliwe, że podejmie ją samodzielnie przewodniczący PE Jerzy Buzek. – Albo specjalny zespół, do którego nie będą należeć europosłowie – dodaje nasz przedstawiciel w Brukseli.
– Ciągle mamy nadzieję, że wybór padnie na Białystok. Swojego poparcia udzielił nam prezydent Ryszard Kaczorowski – przypomina Tadeusz Arłukowicz, zastępca prezydenta Białegostoku. – Przedstawicielstwo Europarlamentu to prestiż i szansa dla naszego regionu – dodaje prezydent Arłukowicz.
Dom Europejski ułatwia bowiem dostęp do unijnych instytucji. Samorządy i zwykli obywatele wiedzieliby co, gdzie i jak można załatwić w Brukseli. W dodatku za działalność ambasady płaci Unia. Miasto ma już nawet miejsce, gdzie mogłaby się mieścić. To jedno ze skrzydeł Pałacu Branickich. Rektor Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, który teraz jest gospodarzem Pałacu, już wstępnie wyraził zgodę."

