13.08.2010 r.
TVP Info: Europosłowie i posłowie kontra Stalin
Z inicjatywy polskiego europosła Krzysztofa Liska (PO) ponad 100 europosłów z różnych partii i krajów, a także polskich posłów, podpisało się pod apelem o usunięcie pomnika Józefa Stalina z parku pamięci w Bedford w USA.
Popiersie dyktatora postawiła fundacja upamiętniająca desant aliancki i zwycięską walkę nad nazistowskimi Niemcami (The National D-Day Memorial Fundation). Jednak Lisek w swoim liście do szefa fundacji dr Williama McIntosha przypomina o zbrodniach Stalina i wzywa "by w imię prawdy historycznej umieścić pomnik godny upamiętnienia prawdziwych bohaterów walki z nazistowskimi i komunistycznymi oprawcami w Europie".
- Znaczący wkład w zwycięstwo nad nazistowskim totalitaryzmem miały narody zamieszkujące były Związek Sowiecki. Bohaterstwo i ofiara krwi tych ludzi powinno być przybliżone Amerykanom. Jednak Józef Stalin nie może być personifikacją ich bohaterstwa i ofiary. Dla narodów ZSRR i sąsiadów był on katem - czytamy w apelu. Europosłowie i posłowie przypominają jego osobisty rozkaz wymordowania ponad 20 tys. polskich oficerów w Katyniu. - Nie stawia się bowiem pomników mordercom i ludobójcom. Józef Stalin jest osobiście winien śmierci milionów niewinnych ludzi - zaznaczają sygnatariusze listu.
Autorzy mają nadzieje, że w imię prawdy pomnik zostanie usunięty z parku pamięci i zastąpiony innym, godnym pamięci tych, co walczyli o wolność.
Akcję każdy może wesprzeć na portalu społecznościowym Facebook. Z informacji portalu tvp.info wynika, że wysłanie listu nie kończy działań europosłów w tej sprawie. Po przerwie wakacyjnej europosłowie z innych krajów chcą zbierać podpisy wspierające inicjatywę w swoich parlamentach krajowych. Z polskiej strony pod apelem podpisali się politycy PO, PSL, PiS, a także część polityków lewicowych.
Źródło:
Karolina Woźniak
tvp.info

