20.04.2011 r.
Pytaniem nie jest czy Gruzja będzie członkiem Unii Europejskiej, pytaniem jest kiedy. Przyszłość relacji UE-Gruzja.
Znaczenie relacji gruzińsko-unijnych w kontekście sytuacji politycznej krajów regionu oraz przyszłość i główne priorytety tych relacji to problemy poruszane podczas dzisiejszej konferencji 'Gruzja - Reaktywacja. Przyszłość Relacji UE - Gruzja. - Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? - pytał zgromadzonych w kontekście negocjowanej przez Gruzję umowy stowarzyszeniowej z UE europoseł PO Krzysztof Lisek, inicjator debaty. - Są obszary negocjacyjne gdzie idzie dobrze, ale są obszary gdzie idzie słabo. Słyszałem wielokrotnie od polityków gruzińskich narzekania, że Unia postawiła poprzeczkę Gruzji bardzo wysoko, wyżej niż w niedalekiej przeszłości państwom, które negocjowały akcesję. Trzeba sobie jednak zdać sprawę, że te same wymagania stawiane są wszystkim państwom Partnerstwa Wschodniego negocjującym w tej chwili umowy stowarzyszeniowe - dodał.
W debacie wzięli udział między innymi: Giorgi Baramidze Wicepremier Gruzji, Zsolf Németh - Wiceminister Spraw Zagranicznych Węgier, Vytautas Landsbergis - eurodeputowany, były Premier Litwy, i Krzysztof Strachota - kierownik Zespółu Kaukazu i Azji Centralnej Ośrodka Studiów Wschodnich.
Otwierając pierwszą debatę Krzysztof Lisek zaznaczył - Musimy wszyscy przyznać, że Gruzja jest na dobrej drodze i jasno powiedzieć, że członkostwo Gruzji w UE powinno być dalekosiężnym celem. Najważniejsze dla mnie jest to, co mówią sami Gruzini, którzy podkreślają, że są Europejczykami, że ich miejsce jest organizacjach zachodniej Europy i świata - w NATO i Unii - dodał Lisek.
- Jesteśmy w pełni uznania dla tego, co zrobiła Gruzja w dziedzinie reformowania gospodarki i budowania nowoczesnego państwa. Szczególnie Ci, którzy pochodzą z Europy Wschodniej, Ci którzy przeżyli transformację gospodarczą i ustrojową w ostatnich latach i wiedzą ile to kosztuje potu, łez i wyrzeczeń - chwalił reformy w Gruzji eurodeputowany, stały sprawozdawca Parlamentu Europejskiego w kwestiach relacji unijno-gruzińskich. W kwestii standardów demokracji europoseł podkreślił, że Gruzja jest właściwie zachodnią demokracją i że nie ma większych zastrzeżeń do procesów budowania państwa gruzińskiego.
- Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? - pytał zatem w kontekście negocjowanej przez Gruzję z UE umowy stowarzyszeniowej. Są obszary negocjacyjne gdzie idzie dobrze, ale są obszary gdzie postęp jest niewielki. Słyszałem wielokrotnie od polityków gruzińskich narzekania, że Unia postawiła poprzeczkę Gruzji bardzo wysoko, wyżej niż w niedalekiej przeszłości państwom, które negocjowały akcesję. Trzeba sobie jednak zdać sprawę, że te same wymagania stawiane są wszystkim państwom Partnerstwa Wschodniego negocjującym w tej chwili umowy stowarzyszeniowe. Nie ma innego wyjścia niż konsekwentne reformowanie państwa, budowanie struktur państwa tam gdzie jeszcze ich brakuje. Gruzja musi wypełniać kryteria i wymogi w odniesieniu do chociażby standardów fitosanitarnych, ochrony własności intelektualnej, czy prawa pracy. - Do tych właśnie obszarów UE ma nadal znaczące zastrzeżenia.
W kontekście wojny rosyjsko gruzińskiej w 2008 roku eurodeputowany PO zaznaczył, że Unia Europejska ponosi odpowiedzialność za to, co dzieje się w tamtym regionie Europy. - Musimy być dużo bardziej aktywni niż do tej pory. Dotyczy to zarówno rozmów genewskich jak i tych w ramach relacji bilateralnych Unii z Rosją. Musimy się domagać od Rosji wypełnienia wszystkich postanowień porozumienia z 2008 roku. Absolutnym minimum, którego będziemy się domagać to to, by misja obserwacyjna UE uzyskała dostęp do okupowanych terenów Abchazji i Osetii Południowej. To może dzisiaj brzmieć jak mission impossible, ale to byłby największy sukces europejskiej polityki zagranicznej.
Europoseł podkreślił również, że mimo wszystkich zastrzeżeń Gruzja powinna poprzeć członkowstwo Rosji w WTO, bo to służy jej samej. - Jako członek Rosja musiałaby, bowiem spełniać warunki i standardy tej organizacji.
Projekt raportu Krzysztofa Liska nt. politycznej sytuacji w Gruzji, w tym stanu negocjacji umowy stowarzyszeniowej z UE i umowy o głębokiej i wszechstronnej współpracy handlowej (DCFTA - Deep and Comprehensive Free Trade Agreement) będzie przedmiotem dyskusji na Komisji do Spraw Zagranicznych PE w maju, po ogłoszeniu przez Komisje Europejską raportu na temat postępów w negocjacjach.

