Moje miejsca
Iława
Z Iławą związane są wszystkie moje doświadczenia z młodości. Szkoła
podstawowa nr 2, tzw. „Zielona”, potem Liceum Ogólnokształcące im.
Stefana Żeromskiego. Pedagodzy, których nauki miały na mnie olbrzymi
wpływ to m.in.: pani profesor Elsner - biologia, profesor Sokołowska -
chemia, Pani profesor Sochacka - matematyka, Pani profesor Rogowska -
język polski i profesor Pukijaniec - fizyk.
Pierwsze doświadczenia w działalności publiczna - zarówno podstawówce jak i liceum byłem szefem Samorządu Szkolnego.
Przyjaciele
ze szkolnych ław rozsiani są teraz po Polsce, ale zawsze chętnie
spotykamy się właśnie w Iławie. Trzymają nas tu wspomnienia i domy
naszych rodziców.
Dlatego nie wahałem się jakie miasto wybrać,
kiedy w Campusie - mojej firmie turystycznej - padł pomysł otworzenia
Call Center. Od razu podjąłem decyzję, że idealnym do tego miejscem
jest właśnie moja rodzinna Iława - dynamiczne miasto pełne młodych ludzi.
Działdowo
Działdowo to miejsce mojego dzieciństwa. Pierwsze lata szkoły
podstawowej - codzienna poranna i popołudniowa droga przez przejazd
kolejowy.
Mieszkaliśmy w służbowym mieszkaniu przy ulicy Lidzbarskiej.
Pamiętam
jak wspólnie z rodzicami planowaliśmy jego wnętrze. To w Działdowie, na
placu Rejonu Dróg Publicznych - miejsca pracy mojego taty nauczyłem się
jeździć na rowerze.
Gdańsk
Do Gdańska wyciągnęły mnie studia na Akademii Medycznej. Tutaj też
studiowali i poznali się moi rodzice. Tu przyszedłem na świat.
Moje
studia przypadły w burzliwym i z drugiej strony ciekawym okresie -
strajki w Stoczni w 1988 roku, zwycięstwo Solidarności i ostateczne
pożegnanie z dawnym systemem. Tu wspólnie z kolegami z „Radia Medyk”
prowadziliśmy nieocenzurowane audycje dla studentów, tu zaczęła się
moja przygoda z nielegalnym jeszcze wówczas Niezależnym Zrzeszeniem
Studentów, tu tworzyliśmy podwaliny samorządności studenckiej.
W Gdańsku powołałem do życia Gdańską Fundację Integracji Europejskiej - wydawcę Karty EURO<26.
Dzięki
temu miastu poznałem takich ludzi jak Donald Tusk, Jan Krzysztof
Bielecki i Janusz Lewandowski, z którymi przyjaźnię się i pracuję do
teraz.
